Wróć do listy wpisów

Udzielenie pomocy, a aspekty prawne

Dodano: 18.09.2018, Kategoria: Porady

Wiele przepisów, wiele krajów, wiele zmian w przepisach, wiele informacji, a my biedne robaczki mamy to wszystko pamiętać i wiedzieć. Niniejszym tekstem poniżej naświetlę trochę tego tematu na stan jaki jest na przełomie 2018 i 2019 roku, a bardzo często nie są te tematy poruszane na szkoleniach z dziedziny udzielania pierwszej pomocy.

Pierwsze pytanie jakie powstaje to czy jeśli koś będzie potrzebował pomocy, a ja mu jej nie udzielę czy mogą być za to jakieś konsekwencje prawne. Nie licząc tu oczywiście tych moralnych. No więc musisz wiedzieć, że twórcy prawa doskonale zdali sobie sprawę, że nie koniecznie ktoś kto udziela pomocy będzie profesjonalnie podchodził do udzielania pomocy, ale każdy człowiek ma naturalny i wyuczony w procesie edukacji dar udzielenia pomocy jakkolwiek. Grunt abyś nie robił głupot i nie przekraczał swoich umiejętności podczas niesienia pomocy. Jednak kiedy świadomie nie zrobisz nic gdy ktoś potrzebuje pomocy bądź świadom, że może to skończyć się konsekwencjami karnymi dla Ciebie.

Udzielenie pomocy, a aspekty prawne

Tym samym odpowiedzieliśmy sobie na pytanie czy musze udzielić pomocy? Nieudzielenie pomocy nie tylko może wiązać się z odpowiedzialnością karną ale dla kierowców także zakazem prowadzenia pojazdów. Tak oto mówi ART., 162 Kodeksu Karnego „Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na  zdrowiu nie udziela pomocy mogąc jej udzielić bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo, utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Inne punkty z Art., 95 Kodeksu Wykroczeń mówią.

    1. Prowadzący pojazd, który uczestnicząc w wypadku drogowym nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze wypadku, podlega karze aresztu lub grzywny.
    2. W razie popełnienia wykroczenia, a którym mowa powyżej, orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.

Z powyższego też wynika, iż jeśli zagrożenie życia dla ratownika jest zbyt wielkie aby udzielić pomocy mogę oddalić się od miejsca wypadku nie narażając swojego życia. Nie znaczy to, że widząc wypadek mogę odejść. Mogę ale tylko jeśli okoliczności wypadku nie wskazują, że ofiara poniosła co najmniej średni uszczerbek na zdrowiu i widać już jadącą karetkę czy inne służby pomocnicze.

Nie wiedza nie jest usprawiedliwieniem gdyż zakłada się, że każdy obywatel Polski może z łatwością nauczyć się udzielić pomocy uczestnicząc na szkoleniach w szkole, pracy, oglądając filmy, a nawet z coraz częściej widocznych darmowych ulotek czy nawet naklejek.

Nasz najważniejszy obowiązek jako ratowników laików to szybkie wezwanie mądrzejszych od siebie. Mówi o tym Art.4 Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Dz. U. 06.191.1410 z dnia 20.10.2016 roku. „ Kto zauważy osobę lub osoby znajdujące się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego lub jest świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, w miarę posiadanych umiejętności i możliwości, ma obowiązek niezwłocznego podjęcia działań zmierzających do skutecznego powiadomienia o tym zdarzeniu podmiotów ustawowo powołanych do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego”.

Po za tym wszyscy słyszeliśmy o tak zwanym prawie dobrego Samarytanina, które najprościej rzecz ujmując mówi, iż jeśli komuś udzielasz pomocy w dobrej wierze, w granicach rozsądku i swoich umiejętności to żaden sąd na świecie nie może skazać takiej osoby do odpowiedzialności prawnej nawet jeśli osoba poszkodowana będzie miała jakieś straty materialne. Co to znaczy zatem jeśli będę działać w granicach rozsądku i swojego przeszkolenia i umiejętności. No po prostu nie rób głupot np. wiesz, że może poszkodowany mieć uszkodzony kręgosłup i leży w bezpiecznym miejscu , a ty jednak zarządzasz przeniesienie go gdzieś tam narażając jeszcze bardziej na uraz kręgosłupa. Tu kłania się podstawowa technika udzielania pomocy dla osób z uszkodzonym kręgosłupem. Inny przykład. Nie możesz podawać żadnych leków czy farmaceutyków osobie poszkodowanej. Od tego jest lekarz czy pielęgniarka. Naturalnie jak jest to ktoś z twojej rodziny i wiesz np. że ma cukrzyce i jak i w jakiej ilości podać insulinę to jest ok, ale jak jest to osoba obca to nie wolno nam podać. Właśnie dlatego zmieniły się przepisy o apteczce w zakładach pracy wycofując tam zupełnie wszelkiego rodzaju leki. Wreszcie gdy uszkodzę jakieś mienie poszkodowanego to czy są tego jakieś konsekwencje bo musiałeś wybić okno aby wejść do płonącego pomieszczenia albo rozciąć ubranie niosąc pomoc. Mówi o tym Art.5 Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym Dz,. U. 06.191.1410 z dnia 20.10.2016 roku.

1.Osoba udzielająca pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz podejmująca medyczne czynności ratunkowe korzysta z ochrony przewidzianej w Ustawie z dnia 6.06.1997 roku Kodeks karny (Dz.U.Nr.88,poz.553, z późniejszymi zmianami) dla funkcjonariuszy publicznych.

2.Osoba o której mowa w ust.1, może poświęcić dobra osobiste innej osoby, inne niż życie lub zdrowie, a także dobra majątkowe w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla ratowania życia lub zdrowia osoby znajdującej się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.

Inaczej mówiąc, i uwaga, o tym mało kto wie. Możesz poświecić dobra materialne osoby, której niosiesz pomoc. Odpowiedzialność za to ponosi Skarb Państwa, a konkretnie wojewoda danego regionu. Korzystasz z ochrony tak samo jak funkcjonariusz publiczny.

Wiele jest jeszcze aspektów prawnych jednak tu poruszyłem te najważniejsze, które często są niedotykane na kursach pierwszej pomocy przedmedycznej zwyczajnie z braku czasu lub nie doszkolenia czy niewiedzy instruktorów pierwszej pomocy przedmedycznej. Nie martw się zatem do przodu, działaj jak jest potrzeba. Prawo Cię chroni w takim przypadku, a nie karze.

 

Opracowanie
Rudi Stankiewicz
Trener EFRI nr.610805